Wartościowa przygoda w zoo
9 maja 2009 r. już po raz trzeci odbył się Dzień Wartości Cognitis. Tym razem spotkanie odbyło w jakże malowniczym miejscu, jakim jest Poznańskie Zoo, gdzie przy zaskakująco dopisującej pogodzie stworzyliśmy sobie doskonałe warunki do rozmów o sprawach ważnych dla Stowarzyszenia, nie zapominając oczywiście o fantastycznej zabawie.
Dojazd do bram Nowego Zoo odbył się niestandardowo – wąskotorową kolejką Maltanką. W Ogrodzie większość czasu spędziliśmy między słoniami i tygrysami, a dokładniej na polance między ich wybiegami, gdzie każdy miał okazję popisać się biegłością w malowaniu farbkami, wykorzystując do tego swoje palce – przedstawialiśmy 10 zasad Stowarzyszenia na plakatach.

Kreatywność naszych członków zaangażowała do tego celu także takie rzeczy, jak np. listki, trawę czy inne łatwo dostępne w lesie przedmioty, które doklejone do obrazów urozmaiciły je wielce. Następnie dzieła te, wystawione w polowej galerii sztuki, były skrupulatnie oceniane przez wszystkich członków pod względem zarówno artystycznym, jak i merytorycznym.

Po tym radosnym wstępie przeszliśmy do meritum spotkania, rozpoczynając rozmowy o tym, co tak naprawdę w Stowarzyszeniu jest najważniejsze. Intensywne konwersacje sprawiły, że zgłodnieliśmy, a wtedy miły pan z niedalekiej pizzerii przywiózł nam kilka kartoników z włoskim przysmakiem. Kiedy wszyscy się najedli, przyszedł czas na oglądanie co ciekawszych mieszkańców Zoo. Odbyło się to w formie małej gry terenowej, polegającej na znajdowaniu mrówkojadów, bizonów czy też tygrysów po różnego rodzaju wskazówkach, aby dotrzeć do ukrytego miejsca docelowego, by tam podpisać się na pamiątkowej tablicy przygotowanej specjalnie na ten dzień. Najwięcej trudności sprawiło nam znalezienie Kiry, Hermesa, Zeusa oraz Tungusa – organizator z rozmysłem nie wspomniał, że to pieszczotliwe imiona tygrysów syberyjskich.

Kiedy wszystkie drużyny zakończyły zabawę, w radosnej atmosferze skierowaliśmy się do wyjścia, po drodze oglądając zwierzaki, na które przedtem nie było okazji rzucić okiem i podziwiając nowy powód do dumy Zoo – słoniarnię. I tak skończyła się nasza wartościowa przygoda w Zoo...